• Terapia daremna – Medycyna a etyka

     

    Trudnym decyzjom medycznym przed jakimi stoją pracownicy służby zdrowia wobec chorych onkologicznie, poświęcony był kolejny już wykład dra Piotra Lelka w stacjonarnym Hospicjum im. św. Jana Pawła II w Bielsku-Białej 18 marca br.

    Skierowany był do personelu medycznego oraz wolontariuszy posługujących w tym hospicjum. Tematyką wykładu zainteresowali się również  obecni na wykładzie m.in. radny miasta Bielska-Białej – Szczepan Wojtasik, przewodnicząca Okręgowej Rady Beskidzkiej Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych – Małgorzata Szwed, radna Sejmiku Woj. Śląskiego – Ewa Żak.

    Kwestią do rozważań była terapia daremna z jaką pacjenci, również hospicjum, mają do czynienia podczas intensywnej terapii. Wyjaśniając pojęcie terapii daremnej prelegent podał, że z intensywną terapią wiąże się nowy problem terapeutyczny, jakim jest przedłużone podtrzymywanie funkcji narządów, które       nie prowadzi do uzyskania korzyści terapeutycznej, czyli przeżycia i wypisania pacjenta. Podtrzymywanie funkcji narządów może być warunkiem wyleczenia chorego, ale może też przedłużać proces umierania, bez korzyści dla niego. U wielu chorych niewydolność narządowa nie może zostać trwale wyleczona. W takich przypadkach daremne leczenie może potęgować dolegliwości chorego, a także stanowić przyczynę cierpień i rozterek moralnych dla osób mu najbliższych. Wobec braku korzyści dla pacjenta  z dalszego podtrzymywanie funkcji narządów może wówczas ulec zmianie  cel dalszego postępowania z chorym. Przestaje nim być intensywna terapia, a podstawowym celem terapeutycznym staje się zapewnienie optymalnego komfortu poprzez postępowanie obejmujące: specjalistyczną opiekę pielęgniarską, eliminację niekorzystnych doznań jak: ból, niepokój, duszność, drgawki, gorączka, itd., a także zapewnienie żywienia i nawodnienia stosownie do potrzeb. Postępowanie takie określa się jako leczenie paliatywne.

    „Terapia daremna” określa decyzje o nie podejmowaniu lub odstąpieniu od podtrzymywania funkcji narządów nie przynoszących korzyści dla pacjenta. Kontynuacja terapii daremnej nie jest zasadna medycznie ani etycznie. Jak wyjaśniał dr Piotr Lelek, taka decyzja nie jest łatwa dla lekarza, a także dla rodziny pacjenta. W jej tle uwidacznia się bezradność medycyny oraz świadomość nadejścia śmierci pacjenta. To ważny medyczny, ale i moralny egzamin,  który personel medyczny, rodzina zdają wobec pacjenta. Nie może być przyśpieszenia śmierci, ale też daremnej terapii, potęgującej cierpienia.  W procesie    tym ważna jest pełna świadomość wszystkich o śmierci jako przeznaczeniu każdego, do której dobrze jest podchodzić z wiarą i nadzieją. To przesłanie prelegent bardzo sugestywnie przekazał zebranym przy pomocy animacji filmowej, zatytułowanej „Życie śmierci” (The Life of Death), którą można oglądnąć tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=ofnCdC8P70g

    W końcowej części spotkania słuchacze dali świadectwa własnych doświadczeń związanych z odchodzeniem bliskich osób, zaznaczając, jak ważne w tym    czasie była wiara, oraz pełne zaufanie do opieki medycznej. Dobry kontakt z lekarzem i świadome wypełnianie jego zaleceń, to niezbędny warunek     uzyskania zadowalających efektów każdego leczenia. Dla kandydatów na wolontariuszy była to istotna lekcja o złożonych i trudnych aspektach opieki medycznej, którą trzeba wcześniej poznać, co potwierdziła Olimpia – jedna z uczestniczek wykładu.

    Tekst i fotografie: Urszula i Andrzej Omylińscy

     

  • Wizyta Bp. Piotra Gregera w Hospicjum im. św. Jana Pawła

    Wizyta biskupa Piotra Gregera w Hospicjum im. św. Jana Pawła II złożyła się na obchody Światowego Dnia Chorego 11 lutego 2019 r.
    Bp Greger zwrócił uwagę, w jaki sposób choroba determinuje kształt i bieg życia człowieka. Jak zauważył duchowny, podporządkowanie w chorobie bywa dla wielu najtrudniejsze do zaakceptowania. „Nawet wtedy, gdy bliscy poświęcają nam swój czas z miłością i uśmiechem, chcielibyśmy jak najszybciej wrócić do pełnej sprawności i niezależności” – podkreślił i zaznaczył, że choroba pozostaje do końca tajemnicą dla ludzkiego umysłu i serca. Stwierdził jednocześnie, że „chorzy potrzebują braterskiego towarzyszenia i znaków nadziei”.

    „Nie rozumie tego tylko ten, kto nigdy w życiu nie doznał cierpienia i uzależnienia od innych ludzi. Dlatego Kościół zawsze uważał za swój obowiązek głoszenie chorym i cierpiącym nadziei chrześcijańskiej, zawsze obecnej, chociaż często ukrytej i trudnej do przyjęcia” – dodał, dziękując wszystkim, którzy na terenie naszej diecezji z wielkim oddaniem opiekują się chorymi.

    Biskup pobłogosławił pacjentów i udzielił im sakramentu namaszczenia chorych.

     

  • Jasełka i kolędowanie 2018/2019

    Każdemu naszemu pacjentowi pragniemy zapewnić fachową opiekę medyczną, duchową, ale też zależy nam na umileniu często dłużącego się czasu.
    W Hospicjum św. Jana Pawła II po raz kolejny okres Bożonarodzeniowy obfitował w spektakle, jasełka i koncerty kolęd w wykonaniu dzieci i młodzieży, nie tylko z bielskich, ale również okolicznych szkół. Nasze hospicjum odwiedzili między innymi:

    • Zespołu Szkół Specjalnych im. K.I. Gałczyńskiego,
    • Zespół Muzyczny z Zespołu Szkół Gastronomicznych i Handlowych z Bielska-Białej,
    • Szkoła Podstawowa nr 3 z Bielska-Białej,
    • Szkoła Podstawowa nr 26 z Bielska-Białej,
    • LO IV im. KEN z Bielska-Białej,
    • Góralskie Nutki z Pewli Wielkiej,
    • Teatr Żywioł ze Szkoły Podstawowej nr 1 z Jaworza,
    • Szkoła Podstawowa i Liceum Zgromadzenia Córek Bożej Miłości z Bielska-Białej,
    • Grupa z Oświęcimia,
    • Schola przy parafii św. Katarzyny z Cięciny.

    Za każdy taki gest  skierowany do naszych pacjentów serdecznie dziękuje uczniom i nauczycielom  Zarząd Salwatoriańskiego Stowarzyszenia Hospicyjnego.
    Dzięki tym kontaktom młodzież nabiera przekonania, że  jest potrzebna i może wiele dobra nieść potrzebującym.

  • Wigilia w Hospicjum

    Jak co roku, 24 grudnia znów zasiedliśmy do wspólnego stołu wigilijnego wraz z naszymi pacjentami. W ten sposób pragniemy stworzyć im atmosferę domowego ogniska i sprawić radość wspólnym kolędowaniem i świętowaniem Narodzenia Pańskiego.

  • …Będę walczyć…

    To postanowienie zostało wyniesione z domu jako ważny przykład postawy w codziennym życiu wobec różnych przeciwności z jakimi przyszło zmagać się ks. Janowi Kaczkowskiemu. To matka nauczyła go tego, walcząc o jego zdrowie i sprawność wobec grożących mu niepełnosprawności, nakazując od dzieciństwa: „Janku nie pokazuj swojej słabości, masz być silniejszym od innych”. Słowa matki pamiętał i ich się trzymał do końca swojego życia, służąc słabszym.
    Ksiądz Jan Kaczkowski urodził się 19 lipca 1977 w Gdyni, a dorastał w Sopocie, gdzie w 1996 zdał maturę. Studia filozoficzno-teologiczne ukończył w Gdańskim Seminarium Duchownym w 2002 r. uzyskując stopień magistra teologii. Po wyświęceniu rozpoczął posługę kapłańską w kościele Farnym w Pucku, oraz jako kapelan w Domu Pomocy Społecznej i w Puckim Szpitalu. W 2004 roku, wraz z grupą inicjatywną, założył Puckie Hospicjum Domowe. Praca z chorymi była mu szczególnie bliska od początku kapłańskiej posługi. Jako odpowiedzialny za tworzony zespół hospicyjny, intensywnie dokształcał się w tym zakresie, rozpoczął studia doktoranckie, które w całości poświęcił tej dziedzinie duszpasterstwa.
    W 2007r. obronił doktorat na temat: Godność człowieka umierającego a pomoc osobie w stanie terminalnym – studium teologiczno-moralne. W 2008 ukończył studia podyplomowe z bioetyki na Uniwersytecie Papieskim im. św. Jana Pawła II w Krakowie. W latach 2007–2009 koordynował prace budowy Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio w Pucku, a w 2009 został jego dyrektorem i prezesem zarządu. Utworzył program szkoleniowy w zakresie bioetyki chrześcijańskiej prowadząc wykłady i warsztaty z tematyki hospicyjnej. Organizował warsztaty z komunikacji i etyki w medycynie dla studentów medycyny i prawa pod nazwą Areopag Etyczny, a w wolontariat hospicyjny angażował tzw. trudną młodzież i osoby skazane. Był autorem książek akcentujących szczególnie godność człowieka. Od urodzenia miał lewostronny niedowład i dużą wadę wzroku. Zdiagnozowano u niego nowotwór nerki (wyleczony), a potem glejaka mózgu. Zmarł 28 marca 2016 r.
    O tej niezwykłej osobowości jaką był śp. ks. Jan Kaczkowski mogli usłyszeć pacjenci Stacjonarnego Hospicjum im. św. Jana Pawła II przy ul. Zdrojowej w Bielsku-Białej oraz zaproszeni goście 26 listopada br. podczas odbywającego się tam spektaklu „Kocham życie”. Jego scenariusz, w formie wywiadu z księdzem Janem opracowała na motywach książki ks. Jana Kaczkowskiego „Życie na pełnej petardzie”, Aleksandra Mrzyk-Sylwestrzak ze Stowarzyszenia Wspierania Talentu Dzieci i Młodzieży PROTALENT z Bielska-Białej. Scenografię i kostiumy do prezentacji zaprojektowała Iga Sara Sylwestrzak.
    Za stronę audiowizualną odpowiadał Paweł Małachowski. W rolę księdza Jana Kaczkowskiego wcielił się Mateusz Znaniecki – aktor teatru Śląskiego w Katowicach, a w roli dziennikarza przeprowadzającego wywiad z księdzem wystąpił Kamil Hofman – student Policealnego Studium Wokalno-Baletowego w Gliwicach. Odegrany monodram o życiu księdza Jana ukazał niezwykłą postać nakierowaną na wieloraką pomoc człowiekowi niepełnosprawnemu, choremu, stojącemu w obliczu śmierci. To świadectwo życia z nieustępliwą walką o godne życie ludzi chorych, z własnymi słabościami, chorobami i niepełnosprawnością. Może być przykładem dla każdego. W imieniu Salwatoriańskiego Stowarzyszenia Hospicyjnego w Bielsku – Białej podziękowali twórcy scenariusza i wykonawcom monodramu Grażyna Chorąży – prezes zarządu i ks. Piotr Schora – członek zarządu.
    Występ w hospicjum to niecodzienne wydarzenie – zauważył po spektaklu Mateusz Znaniecki – aktor Teatru Śląskiego w Katowicach. Przygotowanie do roli w spektaklu wymagało wysiłku, ale warto było go podjąć – stwierdził, bo postać ks. Jana Kaczkowskiego jest aktualnie jedną z bardziej rozpoznawalnych, dzięki przesłaniom jakie propagował. Kojarzy się z ideałem księdza XXI wieku. Był osobą bezpośrednią, otwartą, trafiał do ludzi często oddalonych od kościoła, odznaczał się nieustępliwością w swoim działaniu wg zasady „będę walczyć”, aby nieść ludziom wiarę i miłość.
    Podczas spektaklu słuchacze byli mocno zaangażowani w słyszane kwestie. Zauważyłem – dodał, że widownia wyrażała chęć dopowiadania własnych zdań do wygłaszanych przeze mnie, co z jednej strony było sympatyczne, a z drugiej mogło być wyrazem bliskości przesłania kierowanego przez księdza do każdego, szczególnie chorego lub zmagającego się z przeciwnościami.
    Autorka scenariusza Aleksandra Mrzyk wyjaśniła jak powstał pomysł spektaklu o ks. Janie Kaczkowskim. Przeczytałam książkę ks. Jana „Życie na pełnej petardzie”, w czasie gdy moja mama była na oddziale paliatywnym. Opieka tam nie spełniała moich oczekiwań i stwierdziłam, że trzeba uświadomić społeczeństwu, że chorzy zasługują na godne życie. To m.in. promował ks. Jan. Zauważyłam, że hospicja, w większości nie są finansowane przez miasta, a kontrakty z NFZ są zbyt niskie, więc trzeba te problemy nagłaśniać, aby nastąpiła poprawa.
    Myślę, że postawa ks. Jana stworzyła pewien wzór, w jaki sposób żyć, pomagać innym, potrzebującym pomocy. Ważną rolę spełniają w tym hospicja zastępujące dom, zapewniając godne warunki do egzystencji podczas choroby.
    Na temat wystawionego spektaklu w Hospicjum wypowiedziała się też Grażyna Chorąży – prezes Hospicjum JPII w Bielsku -Białej – Zaprezentowany na podstawie książki ks. Jana Kaczkowskiego Życie na pełnej petardzie” monodram „Kocham życie” – pokazał chorym i ich rodzinom, że trzeba cieszyć się każdym dniem, nie użalać się nad sobą – powiedziała. Było to świadectwo człowieka, który wiedział, że nie zostało mu wiele czasu, a jednak działał. Spektakl był wartościowy, dla ludzi chorych, zdrowych, katolików czy niewierzących.
    Również obecna na wydarzeniu Ewa Żak – radna Sejmiku Województwa Śląskiego, tak samo jak pacjenci Hospicjum, była występem bardzo poruszona. Oceniła, że podniósł poczucie własnej wartości i godności pacjentów. A personel został utwierdzony w tym, że ich praca ma głęboki sens etyczny, ludzki i humanitarny. Uważam – stwierdziła, że spektakl był bardzo dobrze wyreżyserowany. Opowieść spowodowała, że nagle, za sprawą wspaniałej gry aktorów, ks. Jan Kaczkowski znalazł się wśród chorych Hospicjum.
    Stanął obok nich, mówił do nich, stał się niezwykle bliski, namacalny. Żywy na wyciągnięcie ręki. A był osobą wyjątkową i niespotykaną, chory, niedowidzący – poświęcił całe swoje życie dla dobra pacjentów hospicjum. Stał się cichym, skromnym Ambasadorem Boga. Boskim kurierem niosącym, beznadziejnie chorym, umierającym, nadzieję i Bożą miłość.

    Tekst i fotografie Urszula i Andrzej Omylińscy

  • Tutaj też rozkwita dobro – Pola Nadziei 2019 w USA

    Odpowiadając na zaproszenie p. Barbary Pieczuro i wspólnoty salwatorianów w Veronie, w dniach od 22 września do 22 października 2018 r., w imieniu Salwatoriańskiego Stowarzyszenia Hospicyjnego, ks. Grzegorz Jabłonka SDS – wieloletni kapelan domowego hospicjum św. Kamila w Bielsku-Białej,
    a obecnie ojciec duchowny w Wyższym Seminarium Duchownym Salwatorianów w Bagnie – gościł w USA, w salwatoriańskich parafiach w New Jersey:
    św. Jana Pawła II w Bayonne, św. Stanisława Kostki w Garfield, w kaplicy Miłosierdzia Bożego w Veronie, w parafii św. Józefa w Hackensack oraz w Nowym Jorku w parafii Matki Bożej Pocieszenia na Brooklynie. Podczas niedzielnych mszy św., w ramach kazań, ks. Grzegorz przybliżył polonii amerykańskiej temat posługi hospicyjnej, akcji Pola Nadziei oraz funkcjonowania stacjonarnego Hospicjum im. św. Jana Pawła II w Bielsku-Białej.

    W sobotę 13 października 2018 r. w Światowy Dzień Hospicjów i Opieki Paliatywnej przy parafii św. Józefa w Hackensack w New Jersey zainaugurowano akcję Pola Nadziei 2019 i posadzono 400 cebulek żonkili przez grupę wolontariuszy, pod opieką inicjatorki p. Barbary Pieczuro.

    Ks. Grzegorz przeprowadził po jednej z mszy w Garfield spotkanie dla parafian, dwa spotkania dla grupy Ruchu Rodzin Nazaretańskich przy parafii w Bayonne, a także dwa spotkania dla młodzieży uczestniczącej w katechezie parafialnej w Hackensack. Podczas tych spotkań ukazał, że nieuleczalnie chore osoby są obok nas i mają, podobnie jak zdrowi ludzie, marzenia i pragnienia. Zachęcał dorosłych i młodzież do okazywania wrażliwości, zainteresowania i pomocy osobom z naszego otoczenia, które cierpią lub opiekują się swoimi bliskimi w domach – nie powinny być same. To trudny temat, ale musimy na nowo nauczyć się rozmawiać o przemijaniu, wspierać osoby starsze i chore,
    bo ich wciąż przybywa. Pola Nadziei są coraz bardziej nam potrzebne.

    Cieszy fakt, że z roku na rok tak mocno angażują się środowiska polonijne w USA, gdzie nauczyciele i uczniowie, a także liczni wierni salwatoriańskich parafii
    w New Jersey i Nowym Jorku czują potrzebę wspierania dzieła hospicyjnego.

    Podczas mojego pobytu w New Jersey zebrałem, w pięciu parafiach, na rzecz Hospicjum im. św. Jana Pawła II środki pieniężne w kwocie 14 383 $:

    • Parafia św. Jana Pawła II w Bayonne, New Jersey – ks. Zenon Boczek SDS – kwota 841 $
    • Parafia św. Stanisława Kostki w Garfield, New Jersey – ks. Piotr Hałdaś SDS – kwota 6866 $
    • Klasztor Ojców Salwatorianów w Veronie, New Jersey – ks. Ludwik Kołodziej SDS – kwota 2270 $
    • Parafia św. Józefa w Hackensack, New Jersey – ks. Włodzimierz Łaś SDS – kwota 1297 $
    • Parafia Matki Boskiej Pocieszenia na Brooklynie, New York – ks. Wiesław Strządała SDS – kwota 3109 $.

    Zebrane środki pieniężne pozwolą z pewnością podjąć zadania związane z działalnością bielskiego stacjonarnego hospicjum.

     

  • Inauguracja XV edycji programu „Pola Nadziei 2019”

    Posadzeniem cebulek żonkili przed stacjonarnym Hospicjum im. św. Jana Pawła II w Bielsku-Białej na skwerku oznaczonym napisem „Pola Nadziei” oraz ekumeniczną modlitwą w kościele Salwatorianów pw. NMP Królowej Polski rozpoczęła się XV edycja „Pól Nadziei 2019”.

    Nabożeństwo pod przewodnictwem ks. bpa Piotra Gregera z udziałem proboszcza parafii ks. Michała Pastuszki oraz kapelana hospicjum ks. Piotra Schory zgromadziło delegacje uczniowskie wraz z nauczycielami szkół biorących udział w tej akcji. W modlitwie uczestniczyli także parlamentarzyści, samorządowcy wszystkich szczebli województwa śląskiego, powiatu bielskiego i miasta Bielska-Białej, ks. bp senior Paweł Anweiler diecezji cieszyńskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, ks. Karol Kulczycki wiceprowincjał polskiej prowincji Salwatorianów.

    Skierowana do młodzieży szkolnej akcja „Pola Nadziei” służy popularyzacji idei hospicyjnej oraz ma na celu realne wspierania działalności hospicjum w naszym mieście. O potrzebie postawy troski o tych, którzy stoją w obliczu śmierci przypomniał w homilii ks. bp Piotr Greger, wskazując na jej niezwykłą właściwość: „Dzieląc pomnażamy a dając nie tracimy, ale zyskujemy, bo tu chodzi o miłość i miłosierdzie”. Biskup zachęcał także młodzież do uczestnictwa w kolejnej edycji „Pól Nadziei”, „do pomnażania poprzez dzielenie tak, aby wymiernie służyło temu co stanowi Bielskie Hospicjum, któremu patronuje św. Jan Paweł II”.

    Na zakończenie nabożeństwa delegacje szkół otrzymały cebulki żonkili do zasadzenia w swoich szkołach, tak aby w nowym sezonie wiosennym można było przeprowadzać żonkilowe kwesty na rzecz stacjonarnego Hospicjum, które prowadzone jest przez Salwatoriańskie Stowarzyszenie Hospicyjne.

    Obecnie ma ono za sobą drugi rok działalności. W tym czasie – jak podała prezes SSH Grażyna Chorąży – Hospicjum przyjęło 315 pacjentów, stając się dla nich domem czyli miejscem miłości, w którym chcemy, aby każdy czuł się potrzebny, które chroni cierpiącego, chorego i jego udręczoną rodzinę. Hospicjum nie jest miejscem śmierci, lecz miłości. W tym domu zwalcza się ból, łagodzi cierpienie psychiczne i duchowe oraz wspomaga rodzinę w okresie trwania choroby – wyjaśniała, dodając, że: Wasza pomoc drodzy uczniowie i nauczyciele oraz katecheci jest bezcenna. Pragniemy z całego serca podziękować Wam za włączenie się w tę szlachetną akcję i za to, że podajecie nam pomocną dłoń, pomagacie w różny sposób w utrzymaniu hospicjum. Myślę, że nadal będziemy mogli na Was liczyć”, bo tylko część kosztów działalności hospicjum pokrywa NFZ.

    O poważnym znaczeniu uczestnictwa młodzieży w akcji „Pola nadziei” nie mają wątpliwości nauczyciele. Pani Ilona Kanik ze SP nr 13 w Bielsku-Białej, wskazując na grupę uczniów wyjaśnia: „Przyprowadziłam na to spotkanie przedstawicieli różnych klas. Dzieci z naszej szkoły uczestniczą w akcji od początku jej istnienia. Organizujemy różne kiermasze, a dochody z nich przeznaczane są na rzecz hospicjum. Między innymi pieczone są ciasta przez rodziców, nauczycieli, które się sprzedaje, aby zebrać środki dla Hospicjum.

    Ideę uczestnictwa uczniów w Polach Nadziei nasza Szkoła mocno wspiera, bo wywołuje dobry skutek wychowawczy. Przed rozpoczęciem każdej akcji reklamujemy ją, wyjaśniamy jej cele. Zwiedziliśmy hospicjum, uczestniczyliśmy w jego otwarciu. Wydaje się nam, że powinno ich być więcej, bo w tym niewiele jest miejsc, a potrzebujących jest dużo”.

    Pani Małgorzata Mrowiec ze SP nr 37 w Bielsku-Białej – dodaje „Jesteśmy na tej uroczystości już po raz 15, czyli od samego początku. Wspieramy całą mocą tę akcję, poprzez organizację różnego rodzaju dochodowych imprez jak kiermasze przy kościele ze sprzedażą ozdób, palm, ciast świątecznych itp. W akcjach charytatywnych uczestniczy cała społeczność uczniowska. Uczniowie wiedzą jaki jest cel i dla kogo organizowane są te akcje i uważają, że pomoc potrzebującym jest ich powinnością”.

    W bieżącym roku do realizacji programu „Pola Nadziei 2019” przystąpiło 55 szkół z Bielska-Białej, powiatu bielskiego i Skoczowa. Dla nich cenne są słowa św. Jana Paweł II, który mówił: „Bogatym nie jest ten, kto posiada, ale ten, kto „rozdaje”, kto zdolny jest dawać”. A pola kwitnących żonkili niech przypominają o ludziach cierpiących, oczekujących naszej pomocy i opieki w trudnym okresie, niech przypominają, że jesteśmy sobie potrzebni.

    Tekst: Urszula i Andrzej Omylińscy
    Fotografie: Andrzej Omyliński, Paweł Sowa

  • Z pomocą choremu

    „Radioterapia posiada zastosowanie jako skuteczna metoda postępowania paliatywnego, mająca na celu zlikwidowanie bądź ograniczenie dolegliwości wywołanych rozwojem choroby nowotworowej, a przez to poprawę jakości życia chorych, u których nie ma możliwości prowadzenia leczenia radykalnego. Celem napromieniań paliatywnych jest ograniczenie dolegliwości przez ulgę w cierpieniu spowodowanym bólem oraz różnymi zaburzeniami fizycznymi”– mówił podczas wykładu, w stacjonarnym Hospicjum im. św. Jana Pawła II w Bielsku-Białej przy ul. Zdrojowej 10 – Piotr Lelek lekarz specjalizujący się w opiece paliatywnej oraz radioterapii.

    „Rola radioterapii w opiece paliatywnej” to tytuł kolejnego wykładu organizowanego w Hospicjum, dla personelu medycznego, wolontariuszy i członków zarządu Salwatoriańskiego Stowarzyszenia Hospicyjnego oraz zainteresowanych tym tematem pracowników służby zdrowia Bielska-Białej. Jak wyjaśniał wykładowca, który poznał wcześniej metody opieki paliatywnej w zagranicznej klinice – „Uśmierzanie bólu nowotworowego za pomocą radioterapii paliatywnej stanowi ważny i niedoceniany aspekt leczenia objawowego. Radioterapia paliatywna jest wskazana przy bólach towarzyszących przerzutom raka do kości, tkanek miękkich, przy przerzutach do mózgu, rdzenia kręgowego. Napromienianie paliatywne uśmierza zwykle skutecznie, na długi czas bóle i nie jest ograniczone tylko do fazy terminalnej”.
    Przy właściwej diagnozie, dobrym planowaniu terapii wiąże się ona z niewielkimi działaniami niepożądanymi. W przypadku wystąpienia wielu przerzutów, napromieniane są tylko te, które powodują dolegliwości. Efekt może utrzymywać się wiele tygodni, również po odstawieniu leków przeciwbólowych. Uśmierzanie bólu za pomocą radioterapii paliatywnej nie zakłada pewnego cofnięcia się guza, a raczej jego osłabienie i uwstecznienie. Efekt przeciwbólowy występuje z reguły już przy niewielkich dawkach po kilku dniach, a swoje maksimum osiąga po 2-4 tygodniach. Radioterapia paliatywna stanowi ważne narzędzie w kontekście opieki paliatywnej nad pacjentem z zaawansowaną chorobą nowotworową.

    W dalszej części wykładu opisany został mechanizm niszczenia komórek rakowych podczas radioterapii, napromienianych jonizującymi promieniami X z określeniem klinicznej dawki stosowanej przy takich zabiegach, dbając o skuteczność leczenia przy ograniczeniu skutków ubocznych. Jak podkreślił prelegent – „fundamentalne znaczenie w radioterapii począwszy od przeprowadzenia kwalifikacji do takiego leczenia ma precyzyjne jego całościowe zaplanowanie, w celu prawidłowego i bezpiecznego przeprowadzenia terapii, uzyskania całkowitego zniszczenia nowotworu oraz ograniczenia powikłań popromiennych. W tym celu konieczne jest dokładne zlokalizowanie guza nowotworowego, określenie jego zasięgu oraz oszacowanie objętości bloku tkanek, który powinien być objęty dawką”.
    Radioterapia jest z natury leczeniem oszczędzającym – napromieniania są bezbolesne i bezkrwawe, natomiast trwają stosunkowo długo. Aparatura radioterapeutyczna jest bardzo droga. Cena jednego zestawu do radioterapii – akceleratora liniowego, sięga kwoty ponad dziesięciu milionów złotych. Centrum Onkologiczne w Bielsku-Białej dysponuje 4 urządzeniami do radioterapii. Szkolenie personelu medycznego Hospicjum z zakresu nowych metod opieki paliatywnej może przyczynić się do szerszego ich stosowania. To cenna inicjatywa Salwatoriańskiego Stowarzyszenia Hospicyjnego w trosce o chorych.

    Tekst i fotografie Urszula i Andrzej Omylińscy

  • Zaśpiewali dla cierpiących w Hospicjum

    Chór „Góralskie Nutki” z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Pewli Wielkiej wystąpił z koncertem dla chorych w Hospicjum im. św. Jana Pawła II w Bielsku-Białej. Występ odbył się w szerokim, wygodnym korytarzu Hospicjum, gdzie zgromadzili się chorzy na wózkach i fotelach. Radość śpiewu na góralską nutę od początku udzielił się chorym. Pojawił się uśmiech i chęć śpiewania z zespołem. Te chwile pozwoliły chorym na włącznie się w radosne przeżycie takich  pieśni m.in. jak: „Słowiczek”, „Sarna”, Góralu czy ci nie żal”, „Tylko Ty mnie prowadź”, „Chwalę Ciebie Panie”.

    Uczniowskim zespołem „Góralskie Nutki” kieruje dyrektor szkoły mgr Lucyna Słowik. „Kultywujemy i podkreślamy w szkole bardzo mocno tradycje naszego regionu a także wartości chrześcijańskie, które są dla nas najważniejsze” zaakcentowała w wypowiedzi dla portalu Gwiazdka Cieszyńska pani dyrektor i dodała: „Staramy się kształtować u dzieci postawę służenia i pomagania innym. Mamy w szkole dobrze działający wolontariat służący i pomagający ubogim, potrzebującym czy chorym. Staramy się nieść wsparcie i ulżyć cierpiącym. A dzieci bardzo chętnie się w to włączają”.

    Opiekunami zespołu są Sylwia Czul i Marcin Jandulski. Jaką wychowawczą rolę odgrywają takie koncerty potwierdziła Ewelina – jedna z uczestniczek zespołu „Góralskie Nutki”, grająca na skrzypcach, stwierdzając: „Przyjechaliśmy do Hospicjum św. Jana Pawła II, aby przez występ dla chorych i ich rodzin oraz całemu personelowi dać chwile radości. I bardzo cieszymy się z tego, widząc na ich twarzach wzruszenie i uśmiech. To było piękne!”. A jeden z pacjentów pan Jan,  słuchający występu uczniów z Pewli Wielkiej,  powiedział po koncercie, że „zaraz mu się lepiej zrobiło, tak lekko i wesoło”.

    Do Hospicjum im św. Jana Pawła II, zespół „Góralskie Nutki” został zaproszony przez Ewę Żak – radną Sejmiku Województwa Śląskiego, honorowego członka Salwatoriańskiego Stowarzyszenia Hospicyjnego, która jest związana od 20 lat ze Służbą Zdrowia. Obecnie starając się o następną kadencję w Sejmiku deklaruje, że będzie dbać m.in. o poprawę bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców naszego regionu, starać się o finanse , sprzęt dla szpitali oraz Hospicjum i pracować dla dobra ludzi w naszym regionie.

    Podczas koncertu dla chorych onkologicznie w Hospicjum obecny był również Przemysław Drabek – wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Bielska-Białej, który serdecznie podziękował  członkom zespołu i ich opiekunom za  piękny, szlachetny gest i zachęcał do dalszych działań na rzecz ludzi cierpiących, potrzebujących. „Wspieram  wszelkie akcje niosące pomoc  dla  Hospicjum” – dodał, „bo Salwatoriańskie Stowarzyszenie Hospicyjne, które  prowadzi Hospicjum im. św. Jana Pawła II, działa w oparciu o ludzi dobrej woli i ich działalność charytatywną polegającą na organizowaniu akcji wspomagających pozyskanie  źródeł finansowania Hospicjum”.

    Za to wzruszające spotkanie, przynoszące ulgę i chwilę zapomnienia cierpiącym, podziękowała  Grażyna Chorąży – prezes SSH zapraszając gości na herbatkę i wspaniałe kanapki. Żegnając się, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego z Pewli Wielkiej, zapowiedziała kolejny występ zespołu „Góralskie Nutki” w Hospicjum z kolędami.

    Tekst i fotografie Urszula i Andrzej Omylińscy

     

  • Łóżka od Fundacji Babci Aliny

    Fundacja Babci Aliny po raz kolejny wsparła nasze Hospicjum im. św. Jana Pawła II.

    22 czerwca 2018 roku przedstawiciele fundacji przekazali dla naszemu hospicjum dwa łóżka o wartości 5 000 zł, za które jeszcze raz bardzo serdecznie im dziękujemy w imieniu zarządu i pacjentów.